Geniusz i szaleństwo część pierwsza

„Tymczasem my największe dobra zawdzięczamy szaleństwu, które, co prawda, bóg nam zsyłać
raczy. Przecież ta prorokini w Delfach i owe kapłanki w Dodonie już wiele dobrego zrobiły ludziom
i państwom helleńskim w szale, a po trzeźwemu mało co, albo i nic. Albo weźmy Sybilla i inne
postacie wieszczym duchem opętane; one niejednemu już niejedno przepowiedziały i dobrze się tak
stało. To rzeczy tak znane i jasne każdemu, że nie warto się nad nimi rozwodzić. Ale to warto
stwierdzić, że i starożytni Hellenowie, którzy słowa greckie tworzyli, nie uważali manii 1 za coś
brzydkiego ani za obelgę.”

„ (...) wedle świadectwa starożytnych, piękniejsze jest szaleństwo od rozsądku, bo tamto od boga
pochodzi, a ten jest od ludzi.”

„ Trzeci od muz pochodzi szał i natchnienie takie, co młodą, świeżą, czystą duszę porywa, a ona się
budzi i wybucha w pieśniach i w innej twórczości artysty, a tysiączne czyny przodków zdobiąc,
potomnych wychowuje. Kto bez tego szału Muz do wrót poezji przystępuje, przekonany, że dzięki
samej technice będzie wielkim artystą, ten nie ma święceń potrzebnych i twórczość szaleńców zaćmi
jego sztukę z rozsądku zrodzoną.”

Platon „Fajdros”

„Dlaczego tak jest, że wszyscy ludzie, którzy znają filozofię, poezję, sztukę, są melancholikami?”

Arystoteles „Problemata”

„Nie ma wielkiego geniuszu bez domieszki szaleństwa”

Seneka

„Ludzkie szaleństwo jest tak nieuniknione, że byłby szalony innym obrotem szaleństwa ten, kto by
nie był szalony”

Blaise Pascal

„Nie musisz być szalony, by zostać geniuszem, ...ale czasem może to pomóc...”

Simonton D.K. „Creativity in science: Chance, logic, genius and zeitgeist”

WSTĘP – TROCHĘ HISTORII

Poglądy na temat istnienia związku pomiędzy szaleństwem i twórczością wywodzą się jeszcze ze
starożytności. Jak łatwo zauważyć w powyższym cytacie z Platona, boski szał czy kreatywna
ekstaza, miały uwalniać szczególne moce twórcze, które pozwalały na przezwyciężenie ograniczeń
racjonalnego myślenia. W cytacie z Arystotelesa widzimy, z kolei, namysł nad problemem
powiązania „mocy twórczych” z czymś, co współcześnie nazwalibyśmy zaburzeniami nastroju 2 .
Podobnie myślano o tych kwestiach w średniowieczu. Człowiek szalony uważany był za
nawiedzonego, „wiedzącego”. Jego niezrozumiałe zachowania i mowa były często uważane za
przejaw wiedzy tajemnej, niedostępnej innym. Potem nastawienie do ludzi chorych psychicznie
zmieniło się diametralnie, choć jeszcze renesansie uważano (za Arystotelesem), że artysta powinien
być melancholikiem, by być artystą dobrym. Jednak „zwykli” szaleńcy zaczęli być uważani za
gorszych, „głupich”, niebezpiecznych czy „opętanych przez diabła”. Należało się przed nimi
chronić i ich izolować.

I Ty możesz zostać Budowniczym
Wyjątkowego Domu

Prawdziwy renesans poglądów pozytywnie wartościujących szaleństwo nastąpił dopiero w
romantyzmie, wraz ze zmianą statusu społecznego artysty. „Zdaniem Auerbacha można mówić o
„mądrym szaleństwie w stylu ironii romantycznej”, o mądrości wynikającej z obłędu, o obłędzie,
który otwiera bohaterowi romantycznemu „taki pogląd na rzeczy, do jakiego przy zdrowym
rozsądku nigdy nie mógłby dojść” 3 . Także sam twórca romantyczny często się za takiego szaleńca
uważał.

Pod koniec XIX stulecia ukazała się znana praca psychiatry Cesare Lombroso „Geniusz i
obłąkanie”. Jego stanowisko było jednak o wiele bardziej umiarkowane. "Istotnie w burzliwym i
namiętnym przebiegu życia geniuszów i obłąkanych są momenty wspólne. Wspólnymi są
egzaltacja, połączona z wrażliwością i przerywana stanami znużenia, wyczerpania, które są jej
następstwem, oryginalność utworów artystycznych i odkryć (...), wielkie roztargnienie, silna
skłonność do samobójstwa, wreszcie dosyć często - alkoholizm i olbrzymia próżność. Wśród
genialnych ludzi byli wprawdzie tacy, którzy dostali potem obłąkania, jak również wśród
obłąkanych tacy, którzy pod wpływem choroby wykazywali przebłyski geniuszu, ale jeżeli chce się
z tego wyprowadzić wniosek, że wszyscy ludzie genialni muszą być obłąkani, to znaczy, że
zniekształca się dane i powtarza błędne mniemanie dzikich, którzy uwielbiali jako natchnionych
przez Boga wszystkich ludzi chorych umysłowo.
Geniusz ma świadomość swej siły, ceni się i nie zniża do poufałego zbratania się ze wszystkimi, ale
nie ma tej pychy, która opanowuje umysły chore i wykracza poza granice prawdy, a nawet
prawdopodobieństwa.” 4 W cytacie tym łatwo wychwycić nawiązanie do poglądu
arystotelesowskiego wiążącego zaburzenia afektywne z kreatywnością, choć sam Lombroso w
cytowanym wyżej fragmencie chyba niezbyt wyraźnie zdawał sobie z tego sprawę. Wiązał on
bowiem geniusz raczej z zaburzeniami neurodegeneracyjnymi (fizycznymi i psychicznymi).

POWIĄZANIA POMIĘDZY ZANURZENIAMI PSYCHICZNYMI A KREATYWNOŚCIĄ – UJĘCIA WSPÓŁCZESNE

W spółczesne podejście do zagadnień powiązań pomiędzy zaburzeniami psychicznymi i
kreatywnością jest bardziej umiarkowane niż w romantyzmie. Geniusz niekoniecznie jest
powiązany z szaleństwem, choć wiele badań wskazuje na istnienie takiego związku.

Ogólnie rzecz biorąc badania te można pogrupować w trzy nurty:

I. Badania historiometryczno-biograficzne (dot. twórców minionych epok)

II. Badania prospektywne (dot. współczesnych twórców i oparte na diagnozach
klinicznych).

III. Badania psychometryczne (dot. grupy osób wybitnie twórczych, które bada się
uznanymi metodami diagnostycznymi). 5

W pierwszym podejściu poddaje się dane historyczne (biografie uznanych twórców) analizom
obiektywnym, często nawet ilościowym. Przedstawicielami tego podejścia są m.in. E.A. Raskin,
Nancy Andreasen i Kay Redfied Jamison. Jakie wnioski wynikają z tych badań?

1. „Poziom i nasilenie objawów psychopatologicznych wydają się być wyższe wśród
wybitnych twórców, niż w populacji ogólnej” 6 . Mimo różnic w metodologii, możemy
przyjąć, że prawdopodobieństwo wystąpienia jakichś zaburzeń psychicznych jest wśród
twórców ok. dwukrotnie większe niż w populacji ogólnej.

2. Nasilenie psychopatologii jest wprost proporcjonalne do poziomu wybitności i kreatywności
twórcy.

3. Na rodzaj i nasilenie objawów wpływ wydaje się mieć dziedzina kreatywnej aktywności
twórcy ( np. w większym stopniu psychopatologia dotyka twórców sztuki niż twórców nauki). Z badań Ludwiga 7 wynika, że o wiele częściej zaburzenia psychiczne dotykają
twórców sztuki niż nauki – 87% wybitnych poetów, w zestawieniu z jedynie 28% wybitnych
naukowców doświadcza zaburzeń psychicznych. W tym drugim przypadku mamy więc do
czynienia z odsetkiem zbliżonym do występującego w populacji ogólnej.

4. Także rodziny wybitnych twórców wydają się być obarczone zaburzeniami z kręgu
psychopatologii. W przypadku schizofrenii, na chorobę tę cierpieli syn, wuj i wnuczka
Bertranda Russella, syn Alberta Einsteina, córka Jamesa Joyce’a, dwaj synowie Johna
Nasha, syn Jamesa D. Watsona.

I Ty możesz zostać Budowniczym
Wyjątkowego Domu

W podejściu II bada się testami klinicznymi żyjących twórców a stawiane diagnozy opierane są na
współcześnie obowiązującej klasyfikacji chorób. Jednak najwięcej ciekawych badań powstało w
zakresie nurtu III. Stosuje się tu narzędzia psychometryczne, które służą z jednej strony pomiarowi
różnych cech osobowości w zestawieniu z innymi, służącymi pomiarom kreatywności. Badani
żyjący twórcy są porównywani między sobą lub twórcy zestawiani są z grupą kontrolną wybraną
spośród pozostałej populacji 9 . Próbuje się też badać związki genetycznej zapadalności na choroby
psychiczne w zestawieniu z kreatywnością. M.in. badania przeprowadzone na populacji Islandii
(dane medyczne i genetyczne 86 tysięcy mieszkańców) wykazały, że wśród osób przynależących do
związków artystycznych prawdopodobieństwo zachorowania na schizofrenię i zaburzenia
dwubiegunowe było o 17% większe niż wśród osób, które wykonują zawody wymagające
mniejszej kreatywności. Podobne badania szwedzkie i holenderskie dały nawet wyższy wynik –
25%. Kwestia istnienia tych zależności jest jednak sprawą kontrowersyjną. Harwardzki profesor
psychiatrii Albert Rothenberg, który przebadał 45 noblistów, nie znalazł śladu choroby psychicznej
u żadnego z nich. Zauważył w związku z tym także, że przynależność do związków artystycznych
czy praca w sektorze kultury niekoniecznie musi wiązać się kreatywnością a podwyższona
zapadalność na choroby psychiczne może się wiązać z tym, że osoby o skłonnościach do
zachorowania na chorobę psychiczną takie zawody wybierają.

Wyniki wszystkich badań nad powiązaniami pomiędzy kreatywnością i zaburzeniami psychicznymi
można sumarycznie przedstawić następująco. Jednostki twórcze osiągają podwyższone wyniki w
kilku wymiarach związanych z psychopatologią:

1. Kreatywność jest dodatnio skorelowana z zaburzeniami afektywnymi (zwłaszcza ChAD –
chorobą afektywną dwubiegunową). Odnotowano w tym przypadku (podobnie, jak w
następnym, patrz poniżej), że częstość tych zaburzeń jest większa wśród krewnych I stopnia
osób cierpiących na ChAD i cyklotymię, choć nie u samych tych osób 10 . Inne badania 11
wskazują jednak, iż jest ona większa zarówno wśród osób chorych, jak i blisko z nimi
spokrewnionych. Warto zauważyć, że istnieje, z kolei, negatywny związek pomiędzy
długością trwania choroby a kreatywnością (im dłużej trwa choroba, tym mniejsza
kreatywność) 12 . Z kolei, b adania przeprowadzone w Szwecji wykazały, że spośród 700
tysięcy szesnastolatków ci, którzy mieli najwyższe wyniki w testach na inteligencję mieli 4
razy większe szanse zachorowania na zaburzenia dwubiegunowe. Inne badania wykazały ,
że najwięcej twórczych skłonności mają te dwubiegunowe osoby, które wychodzą ze stanu
depresji. Także stan hipomanii sprzyja kreatywności – pacjenci w tym stanie są zdolni
wygenerować w tym samym czasie 3 razy więcej skojarzeń niż osoby nie cierpiące na żadne
zaburzenia psychiczne.

2. Kreatywność jest dodatnio skorelowana z psychotyzmem. Ciekawe wyniki badań i
rozważania przedstawił tu Hans Eysenck


a) Kreatywność związana jest z osłabieniem hamowania utajonego (dotyczy ono eliminacji
przez mózg bodźców uznawanych za nieistotne). Wiążę się to także z niezależnością i
nonkonformizmem. „Dodatkowo, podwyższone wyniki w psychotyzmie są związane z
ze zdolnością podzielności uwagi, obniżonym uprzedzaniem negatywnym i utajonym
hamowaniem, tym samym umożliwiając pojawianie się pomysłów, które normalnie
byłyby przefiltrowane w czasie przetwarzania informacji” 14 .

b) Podwyższone wyniki w kilku skalach wiążących się z psychotycznością nie oznaczają
jednak zazwyczaj faktycznej psychopatologii. Warto jednak zauważyć, że wyższe
wyniki na tych skalach dotyczą przede wszystkim twórców uważanych za
wybitniejszych. Nie zmienia to jednak faktu, że także tu nie osiągają one zazwyczaj
poziomu rzeczywiście psychotycznego. Eysenck motywuje to tym, że zarazem twórcy
wykazują podwyższone wyniki w skali poziomu ego i samowystarczalności 15 . Wydaje
się więc, że posiadają one znaczną kontrolę nad swoimi objawami, panując na przykład
nad dziwnymi myślami i urojeniami, miast pozwolić im nad sobą zawładnąć. Pewną rolę
wydaje się w tych procesach odgrywać także inteligencja, która, choć w zakresie jej
wyższych poziomów, nie jest skorelowana z twórczością, to musi mieć jednak pewien
minimalny poziom (za progowe uznaje się 120 IQ), by umożliwiać przetwarzanie
informacji, „tak aby selekcjonować, rozwijać i udoskonalać oryginalne pomysły do
postaci twórczych dzieł”

I Ty możesz zostać Budowniczym
Wyjątkowego Domu

Podsumowanie

Podsumowując, wyniki te sugerują, że istnieje silne powiązanie pomiędzy objawami
psychopatologicznymi a kreatywnością, choć równocześnie nie sugerują, jakoby geniusz i
szaleństwo były ze sobą jednoznacznie powiązane. „W istocie, pełny obraz psychopatologiczny
psychoz z kręgu schizofrenicznego raczej hamuje ekspresję twórczą niż jej pomaga, natomiast z
kręgu afektywnego (zwłaszcza hipomanii i cyklotymii), bywa czynnikiem wspomagającym
kreatywność, zwłaszcza literacką i artystyczną. Ogólnie można powiedzieć, że „twórczość wymaga
wyjścia poza utarte ramy, do badania nowych, niekonwencjonalnych, a nawet dziwacznych
możliwości, do bycia otwartym na nieoczekiwane wydarzenia i przypadkowe wyniki, do
wyobrażenia sobie tego, co nieprzekonujące, rozważenia tego, co nieprawdopodobne”. Pośród
kompetencji twórcy istotne znaczenie wydaje się mieć złożona konfiguracja cech, tzw. „klaster
twórczości”: podzielna uwaga, myślenie dywergencyjne (zdolność tworzenia alternatywnych
rozwiązań problemu), otwartość na doświadczenie, niezależność i nonkonformizm 17 . Twórczość i
psychopatologia wykazują wspólne posiadanie tej konfiguracji cech.